wtorek, 1 stycznia 2013

6. Skąd to wiesz.?

Obudziłam się o 6, mała odmiana. Wzięłam najpierw gorącą kąpiel, ale później na chwilę rozkoszowałam się wodą lodowatą. Ubrałam się : http://allani.pl/zestaw/532847 i poszłam na dół. Zrobiłam sobie jajecznicę i postanowiłam zagrać na x-boxie bo nie miałam co robić. Była to trzecie w kolejce ulubione zajęcie, zaraz po zakupach i imprezowaniu.  Usłyszałam kroki. Byłam pewna, ze to Zayn
-Dzień Dobry. Chcesz śniadanie?-spytałam z entuzjazmem
-Cześć, a możesz zrobić.- po 15. min wróciłam do salonu z górą kanapek.- Mam do ciebie takie pytanie
-Wal śmiało
-Mogę ci wybrać ciuchy, bo w tej czerni wyglądasz smutno
-No dobra- odpowiedziałam wzdychając. Poszliśmy do mojej garderoby
-Boże dziewczyno ile ty masz ciuchów. Masz ich więcej niż my wszyscy razem wzięci, a mamy ich sporo każdy z osobna
-Nie zaprzeczam jest ich sporo.- po chwili wręczył mi zestaw: http://stylistki.pl/tak-koorowo-222100/ , później drugi :  http://stylistki.pl/cieply-bez-222087/
-Ubierz jeden, a drugi na jutro czy tam jeszcze dziś.- grzecznie powędrowałam do łazienki i przebrałam się w ten beżowy. – No od razu lepiej –powiedział do mnie gdy wyszłam. Później postanowiliśmy się zmierzyć w wyścigach na x-boxie. Najpierw był remis, później on wygrał, a potem ja. Tym samym było 2:2, ale nie chciało mam się już grać, więc poszliśmy popływać.
-Kurde muszę iść do domu po cichy
-Chcesz tam wracać?
-Na razie nie
-Okay, później pójdziemy do centrum i kupię ci jakieś spodnie i bluzki.
-Jesteś kochana.
-Dzięki- zarumieniłam się- po godzinie chlapania się w wodzie wysuszyliśmy się i powędrowaliśmy do sklepu. Kupiłam mu 3 T-shirty i 3 pary spodni. Później poszliśmy do ulubionej restauracji Zayna. On zamówił to co zwykle, czyli steka, a ja sałatkę. Zahaczyliśmy jeszcze o kino. Obejrzeliśmy film pt: „Jak urodzić i nie zwariować”. W drodze do domu zadzwoniła do mnie Nicol
Rozmowa:*
-Hej- odezwałam się
-Cześć, nie wiesz, gdzie jest Zayn, od wczoraj go szukamy i nie możemy go znaleźć
-Mam z nim kontakt, macie go nie szukać on wie co robi
-Z tobą kontakt haha, dobry żart. Teraz na poważnie gdzie on jest?
-Mówiłam, że on nie chce, żeby ktoś wiedział. Pa musze kończyć, bo jestem z chłopakiem.
-Kto to był?-spytał Zayn
-Nicol, szukają cię
-Powiedziałaś gdzie jestem?
-Nie, powiedziałam, że nie chcesz powiedzieć gdzie jesteś i, że nie mają się o ciebie martwić
-Dzięki
-Za co.?- zdziwiłam się
-Za to, że mogłem u ciebie zostać, za to,  że nie powiedziałaś gdzie jestem, za wszystko
-Czego się nie robi dla przyjaciela.- poszliśmy do domu. Nagle Zayna zaczął boleć brzuch i wymiotował. Podałam mu krople i kazałam się zdrzemnąć. Zasnął jak dziecko. Poszłam do siebie i usiadłam na krześle z widokiem na jezioro. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Szybko zbiegłam, by Zayna dzwonek nie obudził. Zdziwiłam się, gdy w drzwiach zobaczyłam Nialla
-Cześć wejdziesz?-zaproponowałam
-Hej, jasne.
-Napijesz się czegoś?
-Może być sok.- nalałam do szklanki napoju i wróciłam do salonu.- Wiem, że Zayn jest u ciebie
-Skąd?
-Po prostu wiedziałem. Nie martw się nie powiem reszcie. Postaram się ich uspokoić, by go nie szukali. On musi sobie wszystko przemyśleć. Wiem, ze zabolało go to. Zakochał się w dziewczynie, a ta okazała się jego siostrą.
-Smutne to. A właśnie jak tam Nicol?
-A dobrze, chodzi z Harrym. Tworzą naprawdę wspaniałą parę. Najlepsze jest gdy się nawzajem przedrzeźniają.- roześmiał się
-Wiedziałam, że będą razem. Pogratuluj jej. A jak ty stoisz w sprawach miłosnych?
-Znalazłem sobie piękną dziewczynę.
-Czyli wszyscy mają dziewczyny?
-Nie, Zayn nie ma. To druga trudna dla niego rzecz. Ostatnio zerwał z dziewczyną.
-Kurde biedaczek ma pecha.
-Niestety. Pójdę już. I nic nie powiem reszcie o Zaynie. Pa
-Pa.- gdy poszedł zrobiłam sobie herbatę i poszłam na taras. Zapaliłam papierosa i tam wypiłam napój. Poszłam do swojego pokoju. Wzięłam prysznic i położyłam się do łóżka. Rozmyślałam jeszcze trochę o Nicol, Zaynie i wszystkim innym. Napisałam do mamy:-Dobranoc:- Dobranoc skarbie- później mogłam już spokojnie zasnąć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz