3. Marzenie, ciąg dalszy
Tydzień później
Dziś
sylwester. Nicol nie wie, że idziemy na koncert Nicki Minaj. Ale będzie zajebiście.
Od samego rana Nicol chodziła nakręcona, bo wiedziała, że gdzieś idziemy, ale
nie wiedziała gdzie. O 19 kazałam jej ubrać : http://stylistki.pl/sylwestrowo-221712/
, a sama ubrałam: http://stylistki.pl/na-wage-zlota-221820/ . Taksówką
pojechałyśmy pod halę w której miał zacząć się koncert. O 21 zaczęła się cała
impreza. Moja przyjaciółka była w siódmym niebie. O północy na niebie było
pełno fajerwerków. Po koncercie poszłyśmy jeszcze na imprezę. Spotkałam tam
Justina Biebera. Oboje byliśmy nieźle zalani i tak jakoś wyszło, że się
pocałowaliśmy. Najgorsze jest to, że chyba paparazzi zrobił mam zdjęcie. O 4 w nocy wróciliśmy do domu i od razu
poszłyśmy spać.
Tak jak
myślałam w gazetach na całym świecie pojawiło się zdjęcie jak całuję się z
Justinem. Od razu zaczęły się też hejty.
Jesteśmy już w hotelu w Londynie. Nie
powiedziałam Nicol po co tu jesteśmy. Dzisiaj idziemy do chłopaków. Ale będzie
fajnie. Chcę widzieć jej minę. Wybrałam jej fajne ciuchy : http://stylistki.pl/zwykly-p-221539/ a ona mi: http://allani.pl/zestaw/536030 pierwszy raz, co ciuchy były tak dopasowane. Dostałam SMS-a z
adresem. Było to blisko. Gdy byliśmy na miejscu zadzwoniłam do drzwi, które
otworzył Harry. Hahaha mina Nicol, bezcenna. Zaczęła szybko oddychać, myślałam,
ze tam zemdleje.
-Patricia
Carey?-spytał niepewnie
-Tak to ja.
-Chodźcie
dziewczyny
-Co tu jest
grane- spytała mnie po cichu Nicol
-Jak to co,
spełniam twoje marzenie.-powiedziałam uśmiechając się- Cześć chłopaki-
powiedziałam do czterech chłopaków siedzących na kanapie.- Acha Nicol nie mów nic
Zaynowi, on nie wie, że jesteś jego siostrą
-No
okay-szepnęła
-To więc jak
się nazywacie?-zaczął Zayn
-To jest
Nicol, a ja jestem Patricia-powiedziałam za Nicol, bo ta nic nie umiała z siebie wydobyć.
-Skąd
jesteście?
-Ja jestem z
Nowego Yorku, ale teraz w Kanadzie mieszkam, a Nicol z Kanady jest i mieszka
-Ona nie mówi?
-Mówi, ale
jest w szoku bo spełniłam jej marzenie.
-Ostatnio
ciągle to robi-wreszcie odezwała się Nicol. Może zrozumiała, że przez nie
odzywanie się robi z siebie idiotkę.
-O wreszcie
się odezwałaś. Jak ci się Patricia z Justinem układa?-wtrącił Liam
-Ale nie
rozumiem- zdziwiłam się
-Pytam się czy
jesteś szczęśliwa z Justinem
-Ale my
razem nie jesteśmy
-Co? W
każdej gazecie jest zdjęcie jak się całujecie.-był zdziwiony Niall
-Głupi wypadek.
-Jesteście
naszymi fankami?-Zayn skierował pytanie do Nicol
-Ja owszem,
ale Patricia raczej nie.
-Napijecie
się czegoś?-spytał Liam
-Poproszę
lemoniadę- odrzekła Nicol
-A ty?-
pytanie skierowane było do mnie
-Jeśli masz
to Lech Shandy, a jak nie to też lemoniadę.-po chwili Liam wrócił z tym co
chciałyśmy. Harry co chwilę spoglądał na Nicol. Odwaliłam kawał dobrej roboty.
Lada dzień i będą razem. Założę się o wszystko. Nagle w kącie dostrzegłam
gitarę. –Czyja?-zapytałam wskazując na instrument.
-Moja-odezwał
się Niall
-Grasz?
-Tak, a ty?
-No a jak.
-Zagrasz
coś?
-Tak, jeśli
Nicol mi pomoże i coś zaśpiewa.-powiedziałam z cwaniackim uśmiechem na twarzy
-Nie Pati,
proszę
-Jesteś
w tym dobra, dajesz-zaczęłam grać, a Nicol śpiewała. Boże miałam ochotę się
rozpłakać. Zawsze tak mam jak zaczyna śpiewać. Chłopcy patrzyli na nas, znaczy
na Nicol z otwartą buzią. Pom wszystkim usiadłam na kanapie, a chłopcy poszli
gratulować Nicol super głosu. Znów zaczyna się to co w szkole, czyli
traktowanie jak powietrze. Po pół godzinie uznałam, że nie ma sensu i po prostu
wyszłam. Nikt tego nawet nie zauważył.
Idą ulicą zauważyłam park. Usiadłam na ławce. Nie było w nim żywej
duszy. Nagle zadzwonił mój telefon. Była to Nicol. Odrzuciłam i wyłączyłam
telefon. Wstałam i poszłam w kierunku centrum handlowego. Kupiłam sobie masę
rzeczy i butów. Wróciłam do hotelu. Nicol jeszcze nie było. W pokoju zostawiłam
reklamówki z ciuchami i przebrałam się : http://allani.pl/zestaw/532602
i poszłam do najbliższego klubu. Bawiłam
się świetnie. Nieźle też sobie wypiłam, ale mam silną wolę i nic mi nie było.
Najwięcej tańczyłam z uroczym brunetem o niebiesko-szarych oczach. Nagle coś
wsunął mi do kieszeni. By sprawdzić co wyciągnęłam woreczek z białym proszkiem. Wiedziałam, że to narkotyki. Potem wyszliśmy
na dwór i razem z nim wciągnęłam. Świat trochę zaczął mi wirować, ale nic
szczególnego. Ponownie wróciliśmy do środka i tańczyliśmy do świtu. O 5:30
poszłam do hotelu. W hotelu zastałam śpiącą Nicol z … Harrym.! Wiedziałam, że
będą razem. Naprawdę pasowali do siebie. Poszłam do łazienki i wzięłam
prysznic. Później poszłam spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz