wtorek, 1 stycznia 2013

3. Marzenie, ciąg dalszy

                                                                      Tydzień później
Dziś sylwester. Nicol nie wie, że idziemy na koncert Nicki Minaj. Ale będzie zajebiście. Od samego rana Nicol chodziła nakręcona, bo wiedziała, że gdzieś idziemy, ale nie wiedziała gdzie. O 19 kazałam jej ubrać : http://stylistki.pl/sylwestrowo-221712/ , a sama ubrałam: http://stylistki.pl/na-wage-zlota-221820/ . Taksówką pojechałyśmy pod halę w której miał zacząć się koncert. O 21 zaczęła się cała impreza. Moja przyjaciółka była w siódmym niebie. O północy na niebie było pełno fajerwerków. Po koncercie poszłyśmy jeszcze na imprezę. Spotkałam tam Justina Biebera. Oboje byliśmy nieźle zalani i tak jakoś wyszło, że się pocałowaliśmy. Najgorsze jest to, że chyba paparazzi zrobił mam zdjęcie.  O 4 w nocy wróciliśmy do domu i od razu poszłyśmy spać. 
                                                                         2 stycznia*
Tak jak myślałam w gazetach na całym świecie pojawiło się zdjęcie jak całuję się z Justinem. Od razu zaczęły się też hejty.
 Jesteśmy już w hotelu w Londynie. Nie powiedziałam Nicol po co tu jesteśmy. Dzisiaj idziemy do chłopaków. Ale będzie fajnie. Chcę widzieć jej minę. Wybrałam jej fajne ciuchy : http://stylistki.pl/zwykly-p-221539/ a ona mi: http://allani.pl/zestaw/536030 pierwszy raz, co ciuchy były tak dopasowane. Dostałam SMS-a z adresem. Było to blisko. Gdy byliśmy na miejscu zadzwoniłam do drzwi, które otworzył Harry. Hahaha mina Nicol, bezcenna. Zaczęła szybko oddychać, myślałam, ze tam zemdleje.
-Patricia Carey?-spytał niepewnie
-Tak to ja.
-Chodźcie dziewczyny
-Co tu jest grane- spytała mnie po cichu Nicol
-Jak to co, spełniam twoje marzenie.-powiedziałam uśmiechając się- Cześć chłopaki- powiedziałam do czterech chłopaków siedzących na kanapie.- Acha Nicol nie mów nic Zaynowi, on nie wie, że jesteś jego siostrą
-No okay-szepnęła
-To więc jak się nazywacie?-zaczął Zayn
-To jest Nicol, a ja jestem Patricia-powiedziałam za Nicol, bo ta nic nie umiała z  siebie wydobyć.
-Skąd jesteście?
-Ja jestem z Nowego Yorku, ale teraz w Kanadzie mieszkam, a Nicol z Kanady jest i mieszka
-Ona nie mówi?                
-Mówi, ale jest w szoku bo spełniłam jej marzenie.
-Ostatnio ciągle to robi-wreszcie odezwała się Nicol. Może zrozumiała, że przez nie odzywanie się robi z siebie idiotkę.
-O wreszcie się odezwałaś. Jak ci się Patricia z Justinem układa?-wtrącił Liam
-Ale nie rozumiem- zdziwiłam się
-Pytam się czy jesteś szczęśliwa z Justinem
-Ale my razem nie jesteśmy
-Co? W każdej gazecie jest zdjęcie jak się całujecie.-był zdziwiony Niall
-Głupi wypadek.
-Jesteście naszymi fankami?-Zayn skierował pytanie do Nicol
-Ja owszem, ale Patricia raczej nie.
-Napijecie się czegoś?-spytał Liam
-Poproszę lemoniadę- odrzekła Nicol
-A ty?- pytanie skierowane było do mnie
-Jeśli masz to Lech Shandy, a jak nie to też lemoniadę.-po chwili Liam wrócił z tym co chciałyśmy. Harry co chwilę spoglądał na Nicol. Odwaliłam kawał dobrej roboty. Lada dzień i będą razem. Założę się o wszystko. Nagle w kącie dostrzegłam gitarę. –Czyja?-zapytałam wskazując na instrument.
-Moja-odezwał się Niall
-Grasz?
-Tak, a ty?
-No a jak.
-Zagrasz coś?
-Tak, jeśli Nicol mi pomoże i coś zaśpiewa.-powiedziałam z cwaniackim uśmiechem na twarzy
-Nie Pati, proszę
-Jesteś w tym dobra, dajesz-zaczęłam grać, a Nicol śpiewała. Boże miałam ochotę się rozpłakać. Zawsze tak mam jak zaczyna śpiewać. Chłopcy patrzyli na nas, znaczy na Nicol z otwartą buzią. Pom wszystkim usiadłam na kanapie, a chłopcy poszli gratulować Nicol super głosu. Znów zaczyna się to co w szkole, czyli traktowanie jak powietrze. Po pół godzinie uznałam, że nie ma sensu i po prostu wyszłam. Nikt tego nawet nie zauważył.  Idą ulicą zauważyłam park. Usiadłam na ławce. Nie było w nim żywej duszy. Nagle zadzwonił mój telefon. Była to Nicol. Odrzuciłam i wyłączyłam telefon. Wstałam i poszłam w kierunku centrum handlowego. Kupiłam sobie masę rzeczy i butów. Wróciłam do hotelu. Nicol jeszcze nie było. W pokoju zostawiłam reklamówki z ciuchami i przebrałam się : http://allani.pl/zestaw/532602 i poszłam do najbliższego klubu.  Bawiłam się świetnie. Nieźle też sobie wypiłam, ale mam silną wolę i nic mi nie było. Najwięcej tańczyłam z uroczym brunetem o niebiesko-szarych oczach. Nagle coś wsunął mi do kieszeni. By sprawdzić co wyciągnęłam woreczek z białym proszkiem.  Wiedziałam, że to narkotyki. Potem wyszliśmy na dwór i razem z nim wciągnęłam. Świat trochę zaczął mi wirować, ale nic szczególnego. Ponownie wróciliśmy do środka i tańczyliśmy do świtu. O 5:30 poszłam do hotelu. W hotelu zastałam śpiącą Nicol z … Harrym.! Wiedziałam, że będą razem. Naprawdę pasowali do siebie. Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic. Później poszłam spać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz